XXII Niedziela Zwykła – 28 sierpnia 2011 r.

Rzymskokatolicka Parafia pw. św. Anny w Wilanowie



KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA


XXII Niedziela Zwykła – 28 sierpnia 2011 r.

Rzeczywistość, na którą wskazuje Jezus, przeraziła św. Piotra. Nie chciał jej zaakceptować po tym, jak został wyróżniony za swoją postawę, i po tym, jak otrzymał „władzę kluczy”. Zapewne wyobrażał sobie swoją przyszłość upływającą w atmosferze chwały, u boku umiłowanego, podziwianego i czczonego przez rzesze Nauczyciela. Przecież był tym wybranym, na którym ma być budowane Królestwo niebieskie, a teraz okazuje się, że z jego marzeń pozostało jedynie poczucie zawodu.

Podobne do tej sytuacje przeżywamy w naszym życiu. Wyobrażamy sobie naszą przyszłość, wszystko na początku układa się dobrze, aż do momentu, w którym musimy skorygować nasze wyobrażenia. Mamy wtedy pretensje do Pana Boga, że nas krzywdzi i nie chce naszego szczęścia.

Dzieje się tak, ponieważ nie chcemy zaakceptować w naszym życiu woli Bożej, Jego planów, które ma wobec każdego z nas. Nie umiemy patrzeć na naszą rzeczywistość z perspektywy Boga – perspektywy zbawienia. Po cóż nam sukcesy i kariera, ulotna chwała i podziw ze strony innych, gdy zatracimy sens życia, samych siebie – szczęście wieczne!

Tak, nasze życie naznaczone jest krzyżem i tylko od nas zależy, czy poniesiemy go wraz z Chrystusem ku zmartwychwstaniu, czy też będzie on znakiem naszej ostatecznej porażki.

XXI Niedziela Zwykła – 21 sierpnia 2011 r.




KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA


XXI Niedziela Zwykła – 21 sierpnia 2011 r.

Odpowiedź Piotra na zadane apostołom pytanie była nie tylko kluczowa dla misji Chrystusa i początków tworzącego się Kościoła, ale jest nią nadal, także dla Kościoła w XXI w.

Wyznanie wiary w boskość Jezusa jest wyjątkowe nie tylko ze względu na jej nadprzyrodzony charakter, ale stało się momentem zwrotnym w pojmowaniu roli Mesjasza w historii zbawienia. Kiedy Jezus zapytał zgromadzonych przy nim apostołów, co sądzą o Nim ludzie, udzielone odpowiedzi nawiązywały do powszechnie przyjętych koncepcji politycznych, które można by streścić w jednym zdaniu: Mesjasz to ten, który wyzwoli Izraela i przyczyni się do jego panowania. Jedynie Piotr potrafił zdystansować się od panującej powszechnie opinii i powiedzieć to, co nakazywało mu serce, posłuszne natchnieniom Boga.

Współczesny świat funkcjonuje w oparciu o różne schematy, a na przestrzeni wieków powstało wiele opinii dotyczących Jezusa. Jednak fundamentalna dla Kościoła jest odpowiedź Piotra: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”.

I choć życie św. Piotra przebiegało różnymi drogami, miało swoje wzloty i upadki, momenty chwały i klęski, wierności i zdrady, to jednak zachował on wiarę w Chrystusa Zbawiciela.

„A wy za kogo Mnie uważacie?” To pytanie skierowane jest również do nas i każdy z nas sam musi udzielić na nie odpowiedzi – autentycznej, płynącej z głębi serca, a nie będącej powtarzaniem przekonań innych.

I tak jak św. Piotr musimy dochować jej wierności.

On przecież pokazał nam, jak pomimo ludzkiej słabości

pozostać wiernym tej najważniejszej prawdzie. Wiernym Chrystusowi
.




KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA XX Niedziela Zwykła – 14 sierpnia 2011 r.



Kontrowersyjna postawa Jezusa, a zwłaszcza słowa wypowiedziane do kobiety kananejskiej, zmuszają nas do głębszego zastanowienia się nad znaczeniem wydarzenia, które opisuje w dzisiejszej Ewangelii św. Mateusz.

Ignorowanie prośby kobiety zbolałej cierpieniem córki, stwierdzenie o wyłącznym posłannictwie do narodu wybranego

i wreszcie upokarzające porównanie do psów nie pasuje do naszego sposobu myślenia o Jezusie i jego zbawczej misji.

Zadziwiające jest, że Ten, który przyszedł leczyć nasze słabości i opatrywać rany, Ten, który pochylał się nad chorymi i cierpiącymi na różne dolegliwości, wydaje się być głuchy na prośbę matki, proszącej o uzdrowienie duchowe swojej córki.

Podobnie trudno pogodzić się ze stwierdzeniem Jezusa, że zbawienie jest zarezerwowane dla jednego narodu.

Przecież On sam polecił swoim apostołom, aby szli na cały świat i nauczali wszystkie narody!

Drastyczna aluzja do zwierząt domowych nie współgra ze świadectwem wypełniającego się właśnie proroctwa Izajasza, w którym Mesjasz ukazany jest jako Ten, który „nie złamie trzciny nadłamanej i nie zgasi tlącego się knotka”.

Uzdrowienie dziewczynki z opętania oraz uznanie dla wiary Kananejki ostatecznie przekonują nas o intencjach Zbawiciela.

Czemu więc służyło całe to zdarzenie i trudny, bolesny dialog?

Czytając uważnie Ewangelie, natrafimy także na inne fragmenty, w których Jezus swoją postawą i słowami prowokuje swoich rozmówców do głębszej refleksji nad postawą ich wiary. Jezus pragnie bowiem, aby uświadomili sobie jej wartość i konsekwencje, i by z pełną odpowiedzialnością dążyli do realizacji jej wymogów.

Aby zrozumieli, że wiara jest darem, który zobowiązuje do przemiany życia.

 

KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA XIX Niedziela Zwykła – 7 sierpnia 2011 r.



Obraz uczniów przeprawiających się w łodzi na drugą stronę jeziora podczas przeciwnego wiatru jest doskonałą ilustracją ludzkiego życia. Tak jak uczniowie w kruchej łodzi, miotani falami wzburzonego jeziora, tak my w naszym świecie, nieustannie poddawani jesteśmy wpływom ścierających się ideologii i opinii, walki między różnymi ugrupowaniami pragnącymi przekonać nas o słuszności głoszonych przez siebie poglądów, wreszcie nieustannemu konfliktowi pomiędzy dobrem i złem, które wszelkimi sposobami pragnie zaznaczyć swoją obecność.

I tak jak uczniowie lękamy się o przyszłość, widząc otaczające nas zewsząd zagrożenia. Wobec tylu sytuacji życiowych doświadczamy bezradności i bezsilności.

Jezus przychodzący po wodzie do zatrwożonych

uczniów nie tylko pokazuje im swoją władzę nad 

siłami natury, ale również władzę nad wszelkim

złem, nad tym wszystkim, co niesie zagrożenie.

Jezus udzielając pomocy uczniom, ukazuje

nieustanną troskę Boga o człowieka.

Zjednoczeni z Jezusem jesteśmy w stanie

przeciwstawić się złu, zapanować nad lękiem,

obawami i bezradnością, tak jak Piotr idący do 

swojego Mistrza po falach jeziora. Trzeba tylko 

wierzyć w nieskończoną miłość Boga i ufać Jego

niczym nieograniczonemu miłosierdziu.
.

 

XVII Niedziela Zwykła – 24 lipca 2011 r.



KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA


XVII Niedziela Zwykła

– 24 lipca 2011 r.

Co jest najważniejsze w moim życiu? Co ma dla mnie największą wartość? Dla czego lub dla kogo jestem gotowy poświęcić wszystko:

dla osób, które kocham, rodziny, kariery, majątku?

A może dla wszystkiego po trosze?

Przesłanie przypowieści o skarbie i drogocennej perle skłania nas

do postawienia takich pytań, do podjęcia refleksji nad tym, co jest celem moich pragnień i dążeń? Co nadaje sens mojemu życiu?

Szukając odpowiedzi na postawione pytania, musimy pamiętać, że Jezus przytacza te przypowieści, nauczając o „królestwie niebieskim”, co poniekąd sugeruje odpowiedź.

Czyżby więc Jezus namawiał nas do porzucenia najbliższych, zaniechania troski o własną przyszłość, odrzucenia możliwości polepszania warunków egzystencji?

Dla nielicznych, tych, którzy oddają się na wyłączną służbę Bogu i pragną żyć w czystości, posłuszeństwie i ubóstwie na pewno tak. Ponieważ takie otrzymali powołanie.

Co zatem z pozostałą rzeszą ludzi, którzy takiego daru nie otrzymali? Czy królestwo jest dla nich nieosiągalne? Zwłaszcza, że królestwo,

o którym naucza Jezus, i czego nie ukrywa, dotyczy przyszłości –

innego wymiaru naszego życia, a my przecież musimy zorganizować sobie w jakiś sposób naszą doczesność!

W przypowieści o skarbie zawiera się istota nauczania Jezusa. Jesteśmy bowiem jak ten szczęśliwy człowiek, który znalazł ukryty w ziemi skarb, ale aby go posiąść musi – za cenę wszystkiego, co do tego momentu udało mu się zgromadzić – nabyć teren, na którym go znalazł.

W tych przypowieściach pobrzmiewa echo obietnicy Jezusa: „Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość,

a to wszystko będzie wam dodane”.

KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA XVI Niedziela Zwykła – 17 lipca 2011 r.






Każdy z nas pragnie żyć w świecie idealnym, choć wiemy, że nie jest to możliwe. Pragniemy, aby ludzie wokół nas byli dobrzy i sprawiedliwi. Gorzej jest z naszą sprawiedliwością i dążeniem do dobra.

Być może właśnie dlatego Bóg dopuszcza zło, abyśmy docenili wagę dobra. Właśnie tę prawdę chce nam uzmysłowić Jezus w przypowieści o kąkolu.

Oczekiwanie na sąd ostateczny, w czasie którego dokona się oddzielenie dobra od zła, daje nam szansę na nawrócenie. Cóż by się bowiem stało, gdybyśmy nie mieli czasu na naprawienie zła, które popełniliśmy w naszym życiu? Strach o tym myśleć!

W przypowieściach o ziarnie gorczycy i o kwasie chlebowym otrzymujemy zapewnienie, że Królestwo Boże – królestwo dobra

i sprawiedliwości, choć wydaje się być niepozorne i niezauważalne,

ma w sobie przeogromną moc i jest zdolne przemienić całą naszą rzeczywistość. Że dobro w ostateczności zatriumfuje.

To jest nasza prawdziwa nadzieja i źródło motywacji do tego,

aby pomimo otaczającego nas zewsząd zła nie poddawać się mu

i każdego dnia starać się czynić dobro.

 

KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA XV Niedziela Zwykła – 10 lipca 2011 r.





Również i my możemy zapytać, dlaczego Jezus nauczał o królestwie Bożym w przypowieściach?

Czyżby rzeczywiście chciał, aby prawda objawienia pozostała zakryta dla wielu, a odsłonięta i wyjaśniona tylko nielicznym?

Czym zatem są przypowieści? Czyżby chodziło o jakiś tajemniczy sposób komunikowania prawd Bożych?

Takich pytań można by sformułować jeszcze bardzo wiele, jednakże zamiast komplikować nasze dociekanie, spróbujmy na to zagadnienie spojrzeć przez pryzmat Bożej ekonomii zbawienia, którą doskonale ilustruje przykład siewcy szczodrobliwie rzucającego ziarno.

W przypowieściach Jezus odwołuje się do rzeczywistości znanej z doświadczenia, aby przybliżyć prawdę o Bogu. Jego słowa i przykłady, którymi się posługuje, mają pobudzić naszą wyobraźnię. Tak jak poezja przekazują one więcej treści, niż mogą zawierać w sobie słowa zapisane na papierze.

Przypowieści są również swoistego rodzaju formą zaproszenia do zgłębiania Bożych prawd. Trzeba zatem podjąć trud ich poznania, wykazać dobrą wolę i otworzyć serce i umysł na ich przyjęcie. Przygotować glebę naszego życia, aby wrzucone w nią ziarno łaski Bożej wydało owoc stokrotny.

 

XIV Niedziela Zwykła – 3 lipca 2011 r.



KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA


XIV Niedziela Zwykła

– 3 lipca 2011 r.

Jedyną drogą do poznania Boga jest objawienie, które dokonało się w Jezusie Chrystusie. Wyraźnie podkreśla to Chrystus, stwierdzając, że nikt nie zna Ojca „tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić”. Nie oznacza to jednak, że Chrystus chciał zgromadzić wokół siebie nieliczną grupę wtajemniczonych. Wprost przeciwnie – nauczał publicznie i zachęcał wszystkich, aby przyjęli Jego naukę.

Kim zatem są owi mędrcy i prostaczkowie, o których wspomina?

Na pewno nie chodzi Mu o przeciwstawienie ludzi wykształconych tym, którzy nie posiadają wiedzy. To rozróżnienie dotyczy otwarcia się na Bożą prawdę lub jej odrzucenie. Jezus widzi „prostaczków”, którzy uznając w pokorze serca swoją ograniczoność, przyjmują jako prawdę Jego słowa, i tych, którzy z pseudoracjonalnych powodów nie chcą jej zaakceptować, którym przekonanie o własnej mądrości nie pozwala przyznać, że nie wszystko potrafią pojąć i zrozumieć.

Ta historia powtarza się już od ponad dwóch tysięcy lat. Nadal wielu jest takich, którzy odrzucają prawdę o Bogu, bo nie przystaje ona do ich poglądów i wyobrażeń dotyczących człowieka, sensu jego życia i ostatecznego przeznaczenia.Niestety dla wielu łatwiej jest zanegować Boga, niż zmienić swoje życie.

 

XIII Niedziela Zwykła – 26 czerwca 2011 r.



KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA


XIII Niedziela Zwykła

– 26 czerwca 2011 r.

Ewangelia na dzisiejszą niedzielę daje do myślenia.

Niech nas nie zraża jej trudny język, konieczna też wydaje

się głębsza refleksja, aby zrozumieć przesłanie Jezusa:

„Kto kocha bardziej (…) niż Mnie, nie jest Mnie godzien”.

W ostatnich tygodniach mieliśmy dzień matki, dziecka,

przed trzema dniami dzień ojca; kościół przypomina

o szacunku i miłości rodziców i dzieci, ale często te nasze

uczucia naznaczone są egoizmem i interesownością.

Dlatego uporządkowanie naszej miłości, pewna

hierarchia w miłości jest ważnym elementem mądrości,

potrzebnej, aby życie i decyzje swoje oprzeć na Tym,

który sam jest Miłością, który chce nas ubogacać.

Godnym Chrystusa jest ten, kto chce prawdziwie kochać, kto chce w miłości spotkać się z Nim i ze swymi bliskimi. Tylko ten, kto kocha Boga, potrafi zawsze ubogacić matkę, ojca, córkę, syna, męża, żonę, siebie.

ks. Dariusz Kuczyński








KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA XII Niedziela Zwykła – 19 czerwca 2011 r. Uroczystość Trójcy Przenajświętszej






”Miłość Boga Ojca, łaska naszego Pana Jezusa Chrystusa i dar jedności w Duchu Świętym, niech będą z wami” – słyszymy to pozdrowienie na początku niemal każdej Mszy Świętej i już te słowa uświadamiają nam niezwykłe działanie Boga w Trójcy jedynego i to, że my jesteśmy włączeni do tej wspólnoty miłości. Owo włączenie w życie Trójcy Świętej dokonuje się w sakramencie chrztu, ale też potrzebuje naszej odpowiedzi. Trudno jednak dać odpowiedź, gdy nie poznaliśmy albo gdy nie rozumiemy tego, co słyszymy.

Zakończył się okres wielkanocny, dużo mogliśmy usłyszeć o dziele naszego odkupienia, zadaniach Kościoła, obietnicy Ducha Świętego, który wszystkiego nas nauczy.

Dzisiejsza uroczystość prowadzi nas dalej, do pełnego zaufania, poddania się łasce Boga. Dzieje Kościoła mają dokonać się w nas poprzez przyjęcie prawdy o zbawieniu, które jest w Jezusie Chrystusie. Jest to prawda, którą warto już tu na ziemi odkrywać jako dar Boga dla każdego wierzącego.

Jest to codzienne doświadczanie miłości, łaski i jedności Trójcy Świętej z nami.




 
ks. Dariusz Kuczyński


 

KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA Niedziela Zesłania Ducha Świętego 12 czerwca 2011 r.


Dzień pięćdziesiątnicy nadszedł i tak jak wielu chrześcijan uświadamiam sobie jakże to ważny dzień, jak bardzo nań czekam. Ciesze się darami i obecnością Ducha, bo On otwiera moje oczy na wiarę, czuję, że uczestniczę we wspólnocie Kościoła, bo z Jego mocy rodzi się nadzieja odpuszczenia grzechów.

Duch Święty działa nie tylko w ten dzień; każdego dnia gdy czynię znak krzyża, gdy odpowiadam na wezwanie do modlitwy,

gdy czuję pragnienie Słowa Bożego i sięgam do Pisma Świętego, gdy nie zgadzam się na zło w moim życiu i otoczeniu. "Wszystkim objawia się Duch dla wspólnego dobra".

Przyjdź Duchu Święty ja pragnę, o to dziś błagam Cię,

przyjdź w swojej mocy i sile radością napełnij mnie.




 
ks. Dariusz Kuczyński


 

KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA VII Niedziela Wielkanocy – 5 czerwca 2011 r. Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego


Dzień dziękczynienia w tym roku zbiega się z uroczystością

Wniebowstąpienia Jezusa. Kilka myśli z dzisiejszej liturgii słowa:

otrzymamy moc Ducha Świętego i staniemy się świadkami Jezusa,

Jezus przyjdzie powtórnie, mamy nauczać, chrzcić i zachowywać to,

co otrzymaliśmy od Mistrza.

Wiara jest darem i dziś szczególnie możemy to dostrzec.

W wierze jest jak w miłości, chce się być razem, być blisko. Dlatego nawet wtedy, gdy uczniowie widzą wstępującego w niebo Jezusa są przekonani, że istotnie: "On będzie z nimi przez wszystkie dni…"

Jesteśmy na co dzień zajęci zwykłą prozą życia, ale właśnie w tej prozie uczmy się dostrzegać obecność Jezusa.

Także w pozornie zwykłym dziękuje, które usłyszymy, albo powiemy, możemy nauczyć się wrażliwości na dobro, a tym samym być bliżej nieba, Jezusa i drugiego człowieka.




 
ks. Dariusz Kuczyński


 

VI Niedziela Wielkanocy

KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA


VI Niedziela Wielkanocy

29 maja 2011 r.

Często jest tak w naszym życiu, że sytuacje dnia powszedniego nas przygniatają. Musimy pamiętać o wielu sprawach: o naszych dzieciach

o sytuacji w pracy, o zakupach, o spłacie kredytu itp. Mamy wiele spraw

do załatwienia i ciągle ktoś, coś od Nas chce. Wszystkie te sprawy powoli zaczynają nas przygniatać i powodować, że tracimy radość życia, przestają nas cieszyć małe rzeczy, czekamy na wielkie, a gdy one nie przychodzą jesteśmy jeszcze bardziej sfrustrowani.

Jest jednak Ktoś, kto potrafi odmienić oblicze naszego życia. Potrzebny jest nam Duch Święty, który swoim ożywczym tchnieniem przemieni nasze życie w błogosławione, pełne radości i zaufania Bogu.

Słyszymy w dzisiejszej Ewangelii obietnice jaką kieruje Jezus do Nas:

a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze. Duch Święty jest istotą naszego życia, to On sprawia, że nabiera ono blasku i radości.

Jest On jak wiatr, który wieje i powoduje, że statek naszego życia zaczyna płynąć. Prośmy Boga aby zesłał także na Nas Ducha Pocieszyciela, który sprawi, że będziemy mieli siły do dalszego pięknego życia, że będziemy mieli siłę działać, kochać i akceptować czasami trudną sytuacje naszego codziennego życia. Duch święty jest siłą napędową naszego życia. On może sprawić, że także Twoje życie stanie się piękniejsze bo napełnione Jego świętymi darami.

Kl. Piotr Kosiak

V Niedziela Wielkanocy 22 maja 2011 r.


KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA


V Niedziela Wielkanocy

22 maja 2011 r.

Współczesny człowiek charakteryzuje się tym, że ciągle jest w biegu.

Ciągle się gdzieś spieszymy, zawsze mamy jakąś pilną sprawę do załatwienia, problem do rozwiązania. Zawsze brakuje nam czasu, jesteśmy ciągle spóźnieni, zawsze musimy się spieszyć, mamy coraz mniej czasu dla siebie i naszych bliskich.

Taka rzeczywistość powoduje, że zaczynamy być coraz bardziej zestresowani, nerwowi, często wybuchamy bez powodu na naszych bliskich. Tak szybkie tempo życia powoduje nieustany stres i niepewność jutra. Czasami zaczynamy się bać o naszą przyszłość, a niepowodzenia, które nas napotykają sprawiają, że często się załamujemy.

Dzisiejsza Ewangelia jest odpowiedzią na nasze życie i nasze życiowe problemy. Jezus pragnie Nam powiedzieć: Przestań się denerwować i zbytnio troszczyć o jutro ! Ja jestem z Tobą, ze Mną nie musisz się więcej bać. Obyśmy potrafili całkowicie powierzyć swoje życie Jezusowi, wtedy zobaczylibyśmy jak Bóg w sposób cudowny troszczy się o nas i nasze rodziny każdego dnia, jak o nas dba i nam błogosławi. Niech się nie trwoży serce wasze. Może warto na nowo jeszcze raz zaufać Jezusowi i Jemu powierzyć swoje życie, swoje problemy, swoją rodzinę, a wtedy zobaczymy jak pięknie może działać Bóg. Jezus pragnie stać się przyjacielem i towarzyszem twojego życia. Pozostaje tylko pytanie czy chcesz mu zaufać i razem z Nim kroczyć przez życie?.

Kl. Piotr Kosiak




IV Niedziela Wielkanocy 15 maja 2011 r.


KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA


IV Niedziela Wielkanocy

15 maja 2011 r.

Każdy człowiek często zastanawia się: Jaki cel obrać w życiu, Co teraz zrobić, Co jest najważniejsze dla niego i jego bliskich ? Niestety nie zawsze potrafimy znaleźć odpowiedzi na te pytania. Z pomocą przychodzi nam dzisiejsza Ewangelia. Przypomina nam, że nie ma innej drogi niż Jezus Chrystus. Często szukamy różnych rozwiązań dla naszych życiowych problemów: w różnych miejscach osobach, sytuacjach, zapominając, że najpewniejszym ratunkiem dla naszych utrapień, problemów i dylematów jest sam Jezus Chrystus. To On jest przecież naszym najlepszym przyjacielem, który tylko czeka kiedy do niego zawołamy, kiedy poprosimy go o pomoc.

Jezus pragnie być Twoim przyjacielem, Twoim towarzyszem drogi życia, któremu będziesz mógł powiedzieć wszystko, nawet to co jest trudne, co Cie boli. On pragnie słuchać i pomagać, ponieważ po to przyszedł na świat aby dać Nam zabawienie.

Ja jestem bramą owiec, jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony. Niech dzisiejsza niedziela będzie dla Nas zaproszeniem do świadomego wejścia przez Chrystusową Bramę, czyli do powiedzenia Jezusowi całkowicie swojego życia. A wtedy nasze życie nabierze nowego blasku, bo sam Jezus Nam to obiecał:

Ja przeszedłem po to, aby owce miały życie

i miały je w obfitości.

Kl. Piotr Kosiak