W dzisiejszych czytaniach możemy dostrzec dwie istotne postawy, cnoty, którymi powinien charakteryzować się prawdziwy uczeń Chrystusa. Zarazem musimy mieć świadomość, że w ich zrozumieniu, praktykowaniu grożą nam pewne niebezpieczeństwa.
Pierwszą z nich jest cnota miłości, postawa miłości wobec Boga i oddawania Mu chwały. Możemy zatrzymać się jedynie na praktykach zewnętrznych jak sprawowanie kultu i składanie ofiary poprzez uczestnictwo we Mszy św., regularną spowiedź i modlitwę. I Jezus oczywiście nie wzywa, by tego nie robić, ale przypomina, by temu towarzyszyło pogłębianie relacji z Bogiem, poznawanie Go i coraz większe umiłowanie Go, co przejawia się także przez miłosierdzie wobec tych, którzy „źle się mają”.
Drugą cnotą, postawą jest wiara czy też nadzieja. I tu grozi nam, że wierzymy Bogu, pokładamy w nim nadzieję, gdy wszystko lub prawie wszystko dzieje się po naszej myśli, nic nas nie zaskakuje, a Bóg nam błogosławi w znaczeniu ludzkiej logiki. Przykład Abrahama pokazuje nam, że prawdziwą nadzieją jest ta, która „wbrew nadziei uwierzy nadziei”, nie okazuje wahania ani niedowierzania co do miłości, obietnicy Bożej, nawet gdy po ludzku wszystko już stracone.
ks. Tomasz Lis

