Komentarz na XXI Niedzielę Zwykłą – 25 sierpnia 2019 roku

Tematem dzisiejszej Ewangelii jest cel naszego życia wiecznego, czyli osiągnięcie zbawienia. Tu na ziemi istotne jest, by uczynić wszystko co jest możliwe, by wejść przez ciasne drzwi otwarte Bożym miłosierdziem. Nie ma przeszkód i ograniczeń zbawienia po stronie Boga. Zazwyczaj to człowiek przysparza Bogu problemów. Dlatego Jezus mówi dziś do nas:,,Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi”.


A jakie drzwi są ciasne, a jakie szerokie? W perspektywie duchowej szerokie drzwi są np.: kiedy sumienie ,,przepuszcza” złe czyny, albo chęć łatwego i wygodnego życia kosztem innych. Ciasne drzwi to symbol drogi pokory, pozbycia się nadmiaru rzeczy, a czasem przyjęcia cierpienia w służbie Bogu. Ludzie z Ewangelii, spodziewający się, że posiłki z Jezusem i goszczenie Go w mieście wystarczą do zbawienia, usły-szeli ,, nie wiem skąd jesteście”.

Ks. Michał Dubicki

Komentarz na XX Niedzielę Zwykłą – 18 sierpnia 2019 roku

Obecnie wiele osób bierze udział w różnych formach biegów, maratonów czy sztafet. Ich uczestnicy, nie tylko zawodowcy, starają się dobrze przygotować , by osiągnąć upragnioną metę. Św. Paweł zachęca nas dziś mocno: „biegnijmy wytrwale w wyznaczonych nam zawodach”. Mowa tu jest o zmaganiach, których celem jest zbawienie, czyli wieczne życie z Bogiem. Oczywiście nie da się uniknąć w czasie tych zmagań ciężkich doświadczeń, kryzysów i różnorodnych prób. Sam Zbawiciel daje nam tu przykład, realizując wytrwale i gorliwie swój bieg paschalny, który prowadzi przez krzyż do zmartwychwstania.

A my, gdzie mamy szukać pomocy, w chwilach osłabienia, czy nawet upadku? Przede wszystkim pokrzepiając się Ciałem i Krwią Pańską na Eucharystii. A także „patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala”.

Ks. Michał Dubicki

Komentarz na XIX Niedzielę Zwykłą – 11 sierpnia 2019 roku

Dziś jesteśmy zaproszeni do czujności oraz otwartości na głos Boga w naszym życiu. Jezus dwukrotnie podkreśla, że słudzy będą szczęśliwi jeśli czuwają na przyjście swego Pana. Co to znaczy czuwać ? Czy Chrystus oczekuje od nas abyśmy bez przerwy myśleli o Bogu? Nieustannie spoglądali w niebo, myśląc, czy nie nadchodzi już koniec świata? Oczywiście, że nie. Owo czuwanie trzeba raczej rozumieć jako ciągłe trwanie w przyjaźni z Bogiem, jako stan Bożego dziecięctwa. Wzorem może być tu dla nas kochająca matka, której uwagę zajmuje gotowanie, pranie, rozmowa z przyjaciółmi, czy oglądanie filmu, a przy tym  nieustanne czuwanie. Chrześcijanin także pracuje, wypoczywa, jeździ po świecie, ogląda filmy, ale wszystko to powinno być zawsze zanurzone w Bożej przyjaźni. I tak jak matka od czasu do czasu rozgląda się , gdzie jest jej dziecko tak i każdy z nas powinien stawiać sobie pytanie czy w danej chwili nic mnie nie oddziela od Boga?

Czy teraz w ten sierpniowy dzień nie żyję np. w grzechu ciężkim, który zrywa przyjaźń z Bogiem? Czy czuwam ?

Ks. Michał Dubicki

Komentarz na XVIII Niedzielę Zwykłą – 4 sierpnia 2019 roku

Jezus podając przykład człowieka, który dzięki obfitości zbiorów niezmiernie się wzbogacił, nie krytykuje go za stan posiadania, lecz za to, jak chciał ten majątek wykorzystać. Taką postawę wprost nazywa chciwością i przeciwstawia ją Królestwu Bożemu.

Zbawienie nie zależy od posiadanego majątku, ten bowiem w oczach Bożych nie ma wartości. Wartością jest czynione przez człowieka dobro, a środki materialne mają jedynie pomóc w jego realizacji.

Prawo spadkowe w Izraelu jasno określało sposób podziału ojcowizny pomiędzy spadkobierców. Musiało być zatem coś nienaturalnego w postawie pokrzywdzonego brata, skoro Jezus uchylił się od rozstrzygnięcia sporu.

Wypowiedź Jezusa dotycząca chciwości miała ukazać słuchającym Go zasadniczą prawdę: bogactwo doczesne jest niczym wobec bogactwa przed Bogiem. To  ostatnie jest bowiem nieprzemijające.

Każdy człowiek zaangażowany w rzeczywistość doczesną musi troszczyć się o  zapewnienie godziwych warunków życia dla siebie i swoich najbliższych, nad którymi sprawuje opiekę. Zawsze jednak musimy pamiętać, by dobra materialne nie przysłoniły nam Boga i Jego Królestwa.

ks. dr Waldemar R. Macko

Komentarz na XVII Niedzielę Zwykłą – 28 lipca 2019 roku

Paciorek czy Modlitwa? To pytanie ma nas sprowokować do zastanowienia się nad naszą relacją z Panem Bogiem. 

Nie ma lepszego wzoru modlitwy niż Modlitwa Pańska. Bywa jednak, że powtarzając ją wielokrotnie, tracimy sprzed oczu jej głębię. Rutyna zabija istotę i piękno wszystkiego, także naszej modlitwy. Wytrwałość w modlitwie nie ma nic wspólnego z automatyzmem. Modlitwa ma nas prowadzić do zjednoczenia z Bogiem. A nasz udział we Mszy św.? Stale powtarzane te same słowa i gesty. Znamy je doskonale, ale czy zawsze pamiętamy o ich znaczeniu?

Prosimy w tak wielu sprawach i pragniemy realizacji tak wielu potrzeb, często nie zastanawiając się czy naprawdę są nam niezbędne do zbawienia. 

Jezus zaś mówi; „Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą”.

Bowiem spełnieniem wszelkich naszych pragnień jest dar Ducha Świętego.

Ks. dr Waldemar R. Macko

Komentarz na XVI Niedzielę Zwykłą – 21 lipca 2019 roku

Dwie skrajne postawy: zaganiana Marta i wycofana Maria, albo: aktywistka i mistyczka. Możemy opisywać te kobiety i oceniać ich zachowanie na wiele sposobów. Pouczenie skierowane do Marty wcale nie deprecjonuje jej zaangażowania; nie gloryfikuje też postawy Marii. Czy okazanie troski jest czymś złym? Czyż nie jest to realizowanie przykazania miłości? Maria wybrała najlepszą cząstkę. Ale to tylko cząstka.

Ważny jest czas i miejsce. Z własnego doświadczenia wiemy, że musimy pozostawiać jedne zajęcia, aby podjąć inne, ponieważ tego wymaga sytuacja. Niekiedy zostawiamy ważne sprawy, nie tylko dlatego, że pojawiły się ważniejsze, ale dlatego, że w danej sytuacji jest to konieczne.

Życie zmusza nas do nieustannych wyborów, rozstrzygania, co w danej chwili jest najlepsze i najważniejsze. Właściwego wyboru dokonamy jedynie wtedy, gdy w cen-trum naszego życia będzie Jezus.

ks. dr Waldemar R. Macko

Komentarz na XV Niedzielę Zwykłą – 14 lipca 2019 roku

Kto jest bliźnim? Czy to była prowokacja ze strony uczonego w Prawie czy też spotkanie z Jezusem nakazało mu głębiej spojrzeć w swoje serce? Tego do końca nie będziemy pewni. Jednak to, że przytoczona przypowieść sprowokowała go do podjęcia refleksji, jest oczywiste.

Jak często w naszym życiu staramy się zrozumieć to, co wydaje nam się oczywiste? Takie słowa jak miłość, prawda, sprawiedliwość, tolerancja mogą być w różny sposób rozumiane. Czy ktoś zastanawia się dziś nad ich prawdziwym znaczeniem? Czy też stają się słowami – hasłami poprawnie politycznego jarmarku poglądów.

My, jako ludzie wierzący, stale musimy przypominać sobie słowa Jezusa: Ja jestem drogą, prawdą i życiem.

Ks. dr Waldemar R. Macko

Komentarz na XIV Niedzielę Zwykłą – 07 lipca 2019 roku

Słowa Jezusa: Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki musiały zaniepokoić uczniów. Przecież to stwierdzenie jednoznacznie pokazuje, może nie na przegraną pozycję, ale na pewno na bezbronność uczniów wobec realiów świata, któremu mają głosić Boże Królestwo.

Przypomnijmy sobie scenę sądu nad Jezusem i kluczowe pytanie: czy Ty jesteś królem? W odpowiedzi Jezusa zawiera się cała prawda o Królestwie Bożym – królestwo moje nie jest z tego świata. Rzeczywistość tego świata jest bowiem zdecydowanie inna niż Królestwa Bożego.

Zbawienie – Królestwo Boże – jest darem wysłużonym przez Jezusa. Nie wolno tej prawdy przemilczeć. Trzeba ją głosić zawsze i wszędzie, nie zważając na przeszkody.

Ks. dr Waldemar R. Macko

Komentarz na XIII Niedzielę Zwykłą – 30 czerwca 2019 roku

„Wy zatem bracia, powołani zostaliście do wolności”. Słowo wolność odmieniane jest dziś chyba przez wszystkie przypadki. Niemal każdy chce być wolny, walczy o wolność dla siebie, dla prześladowanych grup, jak choćby działacze społeczni i polityczni.

I chyba tylko z chrześcijaństwem, Chrystusem wolność nam, a przynajmniej światu rzadko się kojarzy. A przecież św. Paweł dzisiaj nam mówi, że „ku wolności wyswobodził nas Chrystus” i zachęca nas: „a zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli”.

Jak, więc korzystać z daru wolności? Apostoł przestrzega nas, by nie sprowadzić wolności do „hołdowania ciała”, szukania przyjemności, szukania siebie, ulegania egoizmowi. Ale przeciwnie wzywa do służenia sobie wzajemnie.

Nasza wolność realizuje się najpełniej w pójściu za Chrystusem, w pełnieniu Jego woli z miłością.

ks. Tomasz Lis

Komentarz na XII Niedzielę Zwykłą – 23 czerwca 2019 roku

„Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję ducha łaski przebłagania”. Pierwsze czytanie mówi nam, że prawdziwa skrucha jest dziełem łaski Bożej.

„Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa”. Drugie, że dar chrztu sprawił, że jesteśmy synami, córkami Bożymi, zjednoczyliśmy się z Chrystusem, staliśmy się dziedzicami Bożej obietnicy królestwa Niebieskiego.

Widzimy, więc że to co istotne w naszym życiu, życiu duchowym jest dziełem, darem łaski Bożej. Oczywiście to nie oznacza, by nie podejmować wysiłku, trudu ze swojej strony. Ale też mieć świadomość swych ludzkich ograniczeń.

I w podobnym kluczu trzeba nam spojrzeć na wezwanie Jezusa z Ewangelii. Mamy zapierać się, by iść za Jezusem, naśladować Go, brać swój krzyż. Ale też nie robić tego tylko samemu, otworzyć się na Jego pomoc, bo sami nie damy rady.

Ks. Tomasz Lis

Komentarz na Uroczystość Trójcy Przenajświętszej – 16 czerwca 2019 roku

„Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy”. Jezus uświadamia nam dziś, że nie wszystko możemy znieść, zrozumieć w danym momencie.

Czy to będzie jakaś prawda naszej wiary jak choćby dziś przeżywana prawda, że nasz Bóg jest jeden, ale w trzech Osobach, że nie jest odległym Wielkim Samotnikiem, ale Wspólnotą Miłości pamiętającą i troszczącą się o człowieka.

Czy też dzisiejsze zalecenie Pawła, by chlubić, radować się także z ucisków, bo to one ostatecznie wyrabiają w nas nadzieję, która zawieść nie może.

Trudne są to rzeczy czy to dla naszego intelektu, czy to dla praktyki przeżywania wiary. Dlatego Bóg Ojciec w imieniu swojego Syna posyła nam Ducha Świętego, który ma nam pomóc żyć prawdą Ewangelii i doprowadzić nas do Królestwa Prawdy i Miłości.

Otwieram się na Niego i jego pomoc?

ks. Tomasz Lis

Komentarz na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego – 9 czerwca 2019 roku

„I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym…”. Pierwsi uczniowie Jezusa doświadczyli tego pięćdziesiąt dni po Jego zmartwychwstaniu i dziesięć dni po Jego wniebowstąpieniu. To Duch Święty sprawił, że zaczęli mówić obcymi języka. To Paraklet, Duch Święty dał im moc i odwagę, by głosić Dobrą Nowinę o zmartwychwstaniu dla wszystkich, którzy należą do Chrystusa.

My też otrzymaliśmy Tego Ducha. Dokonało się to podczas sakramentu chrztu, w czasie sakramentu bierzmowania. On już jest. On już w nas zamieszkał. Teraz to od nas w dużej mierze zależy, czy będziemy żyli według ciała, czy według Ducha Bożego. Święty Paweł w swoim liście ukazuje wielkie skutki, owoce życia według Ducha: podobamy się Bogu, jesteśmy synami Bożymi, do naszego Boga możemy wołać „Ojcze”, stajemy się dziedzicami samego Boga, nasze śmiertelne ciała będą przywrócone do życia.

Czy podejmujemy niewątpliwy trud życia według Ducha, by nasze życie wydało takie owoce?

Ks. Tomasz Lis

Komentarz na Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego – 2 czerwca 2019 roku

„A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba”.

Przez trzy lata uczniowie przebywają z Jezusem, towarzyszą Mu, kroczą za Nim fizycznie aż przychodzi dzień Jego śmierci na krzyżu. Przez czterdzieści dni po Zmartwychwstaniu Jezus ukazuje się im i mówi o królestwie Bożym. W dniu wniebowstąpienia sytuacja uczniów diametralnie się zmienia. Ich Mistrz i Nauczyciel opuszcza ich fizycznie, ale nie zostawia samych. Obiecuje im moc z wysoka, Ducha Świętego i wzywa, by byli Jego świadkami „aż po krańce ziemi”.

Uczniowie czują się w tej nowej sytuacji trochę zagubieni. Z jednej strony pytają o czas przywrócenie królestwa Izraela – ziemska perspektywa, a z drugiej wpatrują się w niebo niejako zapominając, że mają być Jego świadkami.

Podobnie i my możemy mieć trudność, by uchwycić tę właściwą harmonię. Żyć w tym świecie, podejmując konieczne obowiązki ziemskie, a zarazem być świadkiem Chrystusa ukazując perspektywę nieba.

Czy i jak potrafię żyć w tym świecie zarazem nie będąc z tego świata?

Ks. Tomasz Lis

Komentarz na VI Niedzielę Wielkanocną – 26 maja 2019 roku

Pierwszy poważny spór w Kościele pierwotnym zrodził się pomiędzy chrześcijanami pochodzenia żydowskiego i chrześcijanami pochodzenia pogańskiego. Chodziło o to czy nawróceni poganie mają nadal przestrzegać prawa żydowskiego i dokonywać obrzezania, czy też można je pominąć, ponieważ zbawienie jest możliwe dzięki wierze w Chrystusa, a nie dzięki wypełnianiu prawa (np. por. Rz 3,28).

Spór był tak głęboki, że groził podzieleniem się Kościoła na dwa odłamy. Aby temu zapobiec zbiera się tzw. Sobór Jerozolimski, na którym Apostołowie z Piotrem na czele decydują o dalszych losach Kościoła: „Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne” (Dz 15,28).

Od tej pory obrzezanie nie obowiązuje chrześcijan. Od tej pory także, w chwilach kiedy jedność Kościoła jest zagrożona, zbierają się następcy Apostołów na czele z papieżem i decydują o dalszych jego losach. Jako chrześcijanie wierzymy, że towarzyszy im wtedy w sposób szczególny Duch Święty a ich nauka jest dla nas wiążąca.

Módlmy się za papieża i biskupów, aby byli dla nas pewnymi przewodnikami do zbawienia.

Ks. dr Maciej RAczyński-Rożek

Komentarz na V Niedzielę Wielkanocną – 19 maja 2019 roku

Dzisiejsze pierwsze czytanie opowiada o powrocie Pawła i Barnaby z pierwszej wyprawy misyjnej. Nie wracają oni do Antiochii Syryjskiej najprostszą i najkrótszą drogą, ale tą samą drogą, którą przyszli czyli przez Listrę, Ikonium i Antiochię Pizydyjską. Zabieg ten jest celowy. Chcą bowiem umocnić dopiero co założone przez siebie wspólnoty chrześcijańskie. Pierwszym zabiegiem, jakiego dokonują jest wybranie starszych (prezbiterów) i włożenie na nich rąk. To oni mają teraz dbać o czystość wiary we wspólnocie i ją umacniać.

Jak weźmiemy list do Tytusa to spotykamy się z identycznym zachowaniem Pawła. Zleca on swojemu zaufanemu współpracownikowi Tytusowi uporządkowanie spraw w kościele na Krecie. Już w pierwszym zdaniu wskazuje, że początkiem tego porządkowania ma być powołanie prezbiterów: „W tym celu zostawiłem cię na Krecie, byś zaległe sprawy należycie załatwił i ustanowił w każdym mieście prezbiterów” (Tt 1,5).

Tak jest po dzień dzisiejszy. Biskupi i kapłani, ustanawiani przez włożenie rąk, mają charyzmat trwania przy wierze Apostołów. Nie pozwalajmy, aby zgorszenia, nasza pycha czy też wstyd, odsunęły nas od pasterzy Kościoła.

Ks. dr Maciej Raczyński-Rożek