Komentarz na IV Niedzielę Wielkanocną – 3 maja 2020 rok

W dzisiejszym 1. czytaniu słyszymy tylko ostatnie słowa długiej mowy Piotra po zstąpieniu Ducha Świętego na Apostołów w dniu Pięćdziesiątnicy: Niech więc cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem (Dz 2,36). Jakbyśmy sięgnęli do pełnego fragmentu to przez całą mowę, od 14. do 36. wersu, Piotr tłumaczy Żydom z zapałem, że Bóg posłał Zbawiciela Jezusa Chrystusa, a oni go ukrzyżowali. W takim kontekście nie dziwi reakcja słuchaczy: Cóż mamy czynić, bracia? (Dz 2,37). Po długiej katechezie ukazującej im ich grzech, zaczęli oni wątpić we własną doskonałość.

Wielu współczesnych mędrców nie pochwaliłoby Apostoła Piotra. Po co to wzbudzanie poczucia winy? Po co tyle mówić o grzechu? I mieli by rację, gdyby Piotr poprzestał na mówieniu o grzechu. Apostoł nie ogranicza się do ukazania prawdy o człowieku, ale wskazuje drogę wybawienia, wybawienia nie tylko od poczucia winy, ale od samego zła, które to poczucie winy powoduje. Jest nim Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel.

Ks. dr Maciej Raczyński-Rożek

Komentarz na III Niedzielę Wielkanocną – 26 kwietnia 2020 rok

Nazbyt często przypominamy uczniów idących do Emaus. Zagubieni w codzienności swoich spraw, pogrążeni we własnych myślach, uciekamy od doświadczenia krzyża, od „naszej Jerozolimy”.

Spodziewając się wypełnienia naszych planów, możemy nie zauważać obecności Boga w tym co nas spotyka. On jednak na szczęście nigdy nie pozostawia nas samych z naszymi myślami, ale wciąż próbuje ukierunkować je na głębszą perspektywę, na której „poznamy drogę życia”.

Szlak, który przetarł dla nas Jezus. To droga daru i ofiary. Krzyża, który On podejmuje z Miłości za każdego z nas, z Miłości którą chce nam ofiarować.  „O nierozumni jakże nieskore są wasze serca do wierzenia…!”

ks. Maciej Czapliński

Komentarz na Niedzielę Miłosierdzia Bożego – 19 kwietnia 2020 rok

Czasem w kazaniach pojawia się obraz Jezusa, który kołacze do „drzwi” naszego serca. Jednak te drzwi są tak skonstruowane, że mają klamkę tylko od wewnątrz. W związku z tym, Jezus nie może do niego wejść, jeśli Mu nie otworzymy.

W tym obrazie jest wiele prawdy. Jeśli człowiek bardzo się skupi na samym sobie (jaki jest biedny albo jaki jest wspaniały), to trudno mu nawet usłyszeć pukanie do drzwi, a co dopiero je otworzyć. A Bóg nie chce odbierać nam wolności. Z drugiej strony, oznaczałoby to, że Bóg zostawia nas samych z naszą wolnością, aż usłyszymy Jego pukanie.

Dzisiejsza Ewangelia mówi, że miło-sierdzie Boga jest większe. Jezus Chrystus wchodzi do Apostołów, „choć drzwi były zamknięte”. Wchodzi i mówi: „Pokój wam”.
Trzeba zawsze mieć nadzieję, że Jezus Zmartwychwstały znajdzie sposób, aby dostać się do serc zamkniętych i przynieść im pokój.

Ks. dr Maciej Raczyński-Rożek

Komentarz na Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego – 12 kwietnia 2020 rok

Czy naprawdę znasz sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą? – Pyta mnie dzisiaj św. Paweł. Czy mogę w ten szczególny dzień powiedzieć, że jestem świadkiem życia, które On ukazał? Życia rodzącego się z tego co trudne i bolesne, z cierpienia i wierności, aż po krzyż. 

Być świadkiem oznacza, być zanurzonym w rzeczywistość, którą chce się dzielić z innymi. Do tego zaprasza mnie dzisiaj Chrystus. Zgodzić się i przyjąć trud tego co jest, co może wydawać się „umieraniem”. To droga, na której mam odwagę biec w stronę grobu, w poszukiwaniu żyjącego Jezusa. Podążać nią, oznacza uwierzyć nadziei, że umierając dla wielu spraw tego świata, mogę odkryć życie ukryte z Chrystusem w Bogu.

Ks. Maciej Czapliński

Komentarz na Niedzielę Palmową czyli Męki Pańskiej – 5 kwietnia 2020 rok

Wyborem Jezusowej miłości staje się krzyż. To znak, w którym jest On gotowy na uniżenie, aby być blisko mnie, nawet wtedy kiedy Go znieważam swoim grzechem. Z miłości Chrystus zgadza się na to wyszy-dzenie, zapowiedziane w proroctwie Izajasza: „Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i oplu-ciem” (Iz 50,6).

To pragnienie bycia dla mnie, stworzenia więzi, która pokona grzech, sprawiły, że „Chrystus Jezus, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi, (…) posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej” (Flp 2, 6-8).

Jezus chce mnie nauczyć miłości, która jest gotowa dać siebie nie zważając na okoliczności i czasy. Czy jestem gotowy zaufać tej Miłości? Czy będę wciąż powtarzał za Faryzeuszami: „Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Jest królem Izraela: niechże teraz zejdzie z krzy-ża, a uwierzymy w Niego” (Mt 27, 42).

ks. Maciej Czapliński

Komentarz na V Niedzielę Wielkiego Postu – 29 marca 2020 rok

Wydawałoby się dość spokojna relacja Jana, aż kipi od emocji. Żal, wręcz rozpacz pogrążonych w żałobie, przeplata się z głęboką ufnością, nadzieją i niezachwianą wiarą. Wszystko wskazuje na to, że za chwilę stanie się coś wyjątkowego. Cud wskrzeszenia rozprasza ciemności smutku i napełnia wszystkich radością. Zwróćmy jednak uwagę na postawę Jezusa. On wie, co się stało, wie też, co się zaraz stanie. Pomimo tego płacze nad Łazarzem, nad jego przyjaciółmi. Płacze nad losem ludzi bliskich Jego sercu. Płacze nad losem nas wszystkich, zniewolonych przez grzech, którego konsekwencją jest właśnie śmierć.

Bóg, Pan życia i śmierci dał Swojego Syna, abyśmy w Nim mieli życie. To jest prawda naszego odkupienia. To jest prawda, która rozświetla drogi naszego ziemskiego życia.

ks. dr Waldemar R. Macko

Komentarz na IV Niedzielę Wielkiego Postu – 22 marca 2020 rok

Zdarzenie opisane w dzisiejszym fragmencie Ewangelii to kolejny przykład negatywnego nastawienia faryzeuszy do Jezusa i głoszonej przez Niego Ewangelii. Nie będziemy się jednak zajmować szukaniem przyczyn takiej postawy. Przyjrzymy się raczej, można powiedzieć dość powszechnej, negatywnej reakcji. Zwróćmy uwagę na rozmowę faryzeuszy z uzdrowionym człowiekiem. Usłyszeliśmy pełną merytorycznych argumentów relację uzdrowionego człowieka, której faryzeusze przeciwstawią jedynie wypowiedź pełną obelg. A przecież w całej tej rozmowie powinno chodzić o prawdę.

Jakże często w naszych rozmowach bywa podobnie. Nieważna jest prawda i dobro, tylko to, co według nas, będzie dla nas lepsze. Pewni swoich przekonań, nawet nie chcemy wysłuchać argumentów innych osób. Wiemy, jak taka postawa może zaszkodzić nam samym i naszym najbliższym w zwykłych, codziennych sprawach. A cóż dopiero, gdy chodzi o nasze zbawienie?

ks. dr Waldemar R. Macko

Komentarz na III Niedzielę Wielkiego Postu – 15 marca 2020 rok

Jeśli mielibyśmy w kilku słowach powiedzieć, czego dotyczyła rozmowa Jezusa z Samarytanką okazałoby się, że jest to niemożliwe. Nie jest to bowiem ani przekomarzanie się, ani dysputa religijna. Jezus mówi swoje, Samarytanka po swojemu rozumie Jego słowa i w takiż sposób odpowiada. Natomiast gdy zapytamy o skutek tej rozmowy – ten jest oczywisty. Wielu mieszkańców Sychar uwierzyło w Jezusa jako Mesjasza, Zbawiciela świata. Jednak zastanawiające w całym tym zdarzeniu jest odniesienie do wody, która stała się przyczynkiem do dalszych wydarzeń. W wielu kulturach woda symbolizuje życie. Tak jest również w Judaizmie. Dlatego pojawiający się w rozmowie motyw wody ma kluczowe znaczenie dla interpretacji opisanego wydarzenia. Zwłaszcza słowa, że woda, którą daje Chrystus staje się źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu. Nasuwa się jednoznaczne skojarzenie: woda – życie, łaska – życie wieczne. Jakiej zatem wody pragniemy?

ks. dr Waldemar R. Macko

Komentarz na II Niedzielę Wielkiego Postu – 8 marca 2020 rok

Ewangelia opisuje zaskakującą scenę, której świadkami byli Piotr, Jakub i Jan. Na Górze Przemienienia Chrystus rozmawiał z Mojżeszem i Eliaszem. Różnie wydarzenie to może być komentowane, choćby jako dialog starego przymierza z nowym.

Przyjrzyjmy się jednak zachowaniu uczniów. Słowa wypowiedziane przez Piotra wdają się trochę dziwne. Mówiąc o namiotach Piotr chce, aby ta chwila trwała jak najdłużej. Chce takiego życia – pełnego wspaniałych doznań i emocji. Chce te wspaniałe doznania zachować jak najdłużej. Może zazdrościmy uczniom, że nie możemy razem z nimi powiedzieć „dobrze że tu jesteśmy”. Jak wynika z dalszego rozwoju sytuacji, to doświadczenie miało wprowadzić uczniów w nowy wymiar objawienia, krótko przedstawiony przez Jezusa słowem „zmartwychwstanie”. Nie było zatem celem, tylko miało ten cel wskazać.

Ks. dr Waldemar R. Macko

Komentarz na I Niedzielę Wielkiego Postu – 1 marca 2020 rok

Nie bez powodu w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu słyszymy Ewangelię o tym, jak Jezus przebywał przez czterdzieści dni i nocy na pustyni. Symbolika ta jest oczywiście jednoznaczna. Może warto zatem podążyć jej śladem i z naszego czterdziestodniowego przygotowania do Wielkanocy uczynić swoistą pustynię, na której, jak Jezus, zmierzymy się rzeczywistością naszego życia. Nie chcę nikogo namawiać do porzucenia codziennych obowiązków, ale zachęcić do pewnego rodzaju dyspozycyjności; takiego nastawienia ducha, które pozwoli rozpoznać, co w moim życiu już należy do Boga, a co jeszcze jest tak bardzo moje.

Ile razy w swoim życiu tak naprawdę przeżyłem okres Wielkiego Postu? Co z tego wynikło? Oczywiście, jestem zapracowany, muszę troszczyć się o swoich najbliższych – to mój obowiązek. Tak mało czasu, a życie pędzi. Czas Wielkiego Postu przeminie, przyjdzie czas Wielkanocy! Tylko czy coś to zmieni w moim życiu?

Jezus, gdy był głodny usłyszał słowa, by przemienił kamienie w chleb i w ten sposób głód zaspokoił. Przecież Mu się to należało po czterdziestu dniach wyrzeczeń …

ks. dr Waldemar R. Macko

Komentarz na VII Niedzielę Zwykłą – 23 lutego 2020 rok

W dzisiejszych czytaniach na różne sposoby wezwani jesteśmy do świętości. W pierwszym czytaniu Pan mówi do Mojżesza: „ powiedz im: Bądźcie świętymi, bo ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!”. W drugim św. Paweł przypomina nam: „Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście”. A w Ewangelii św. Mateusz wzywa nas: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”. Jak się zmierzyć z tym wezwaniem? Czym owa świętość jest? Jak ją osiągnąć?

Pomocą dla nas mogą być słowa jakie usłyszała służebnica Boża Rozalia Celakówna: „Świętość to miłość. Ta dusza dojdzie do najwyższej doskonałości, która najgoręcej Boga ukocha”. A więc chodzi o miłość! A w kim „naprawdę miłość Boża jest doskonała”? W tym „kto zachowuje naukę Chrystusa”. Także o miłości nieprzyjaciół…

Ks. Tomasz Lis

Komentarz na VI Niedzielę Zwykłą – 16 lutego 2020 rok

Któż z nas nie słyszał przykazań: „Nie zabijaj”, „Nie cudzołóż”, „Nie będziesz fałszywie przysięgał, nie mów fałszywego świadectwa”? Nie mamy wątpliwości, ze każdy. Nawet ten najbardziej oddalony od Kościoła, nie mówiąc już o tym, który regularnie uczestniczy we Mszy świętej niedzielnej słyszał je. I co?

Nie mamy też wątpliwości, że z przestrzeganiem przykazań, nawet wśród katolików jest bardzo różnie. Zapewne wiele jest powodów takiego stanu rzeczy.

Dzisiejsze Słowo przychodzi nam z pomocą przypominając nam, że przykazania są nadal aktualne, bo Jezus nie przyszedł je znieść, ale wypełnić. Są one wyrazem mądrości Bożej, a łamanie ich naraża nas na karę piekła ognistego i krzyżuje naszego Pana. Dlatego pokornie wołajmy za psalmistą: „Ucz mnie, bym przestrzegał Twego Prawa i zachowywał je całym sercem”.

Ks. Tomasz Lis

Komentarz na V Niedzielę Zwykłą – 9 lutego 2020 rok

Mądrość, kompetencje, profesjonalizm, elegancki styl bycia to rzeczy same w sobie dobre i pożądane. Jesteśmy wręcz wezwani, by się rozwijać, nabywać nowych kompetencji, nabierać ogłady.

Ale Wielki Paweł dziś mówi nam, że nie przyszedł by błyszczeć słowem i mądrością, a jego mowa nie miała nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości. Wręcz przeciwnie stanął w słabości i bojaźni, i z wielkim drżeniem.

Słowa Pawła nie wzywają nas oczywiście do bylejakości, ale przestrzegają, by naszej wiary, świadectwa nie opierać za mocno na mądrości ludzkiej, czynniku ludzkim lecz na mocy Bożej.

I tak też winniśmy podchodzić do dzisiejszego, ewangelicznego wezwania, by być solą ziemi i światłem świata. Trzeba nam być Bożą solą i Bożym światłem, by sobą nie przesłonić Pana Jezusa i Jego Dobrej Nowiny.

Ks. Tomasz Lis

Komentarz na Święto ofiarowania Pańskiego – 2 lutego 2020 rok

Spójrzmy jak wiele możemy dowiedzieć się o Jezusie Chrystusie w dzisiejszych czytaniach. Pierwsze czytanie mówi nam, że przybędzie On do swej świątyni – czy nie dokonuje się to podczas każdej Mszy świętej?

Psalm mówi nam, że on jest Królem chwały – czy nie obchodzimy uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w ostatnia niedzielę roku liturgicznego?

Drugie czytanie przypomina nam, że stał się uczestnikiem ciała i krwi czyli człowiekiem, upodobnił się do nas – czy to nie święta Bożego Narodzenia? I dodaje, że stał się miłosiernym i wiernym arcykapłanem dla przebłagania za grzech nasze oraz przez swą śmierć pokonuje diabła, który to dzierżył władzę nad śmiercią – czy tych tajemnic nie obchodzimy podczas Świętego Triduum?

Józef i Maryja dziwili się się temu, co o Nim mówił starzec Symeon. A My czy się dziwimy, zachwycamy osobą Jezusa i czy chcemy Go coraz lepiej poznać przez lekturę Biblii i uczestnictwo w liturgii?

Ks. Tomasz Lis

Komentarz na III Niedzielę Zwykłą – 26 stycznia 2020 rok

W 2. czytaniu w dzisiejszej Liturgii Słowa czytamy fragment 1. Listu do Koryntian. Św. Paweł, który przebywa w Efezie dowiaduje się od ludzi pochodzących z domu Chloe, czyli najprawdopodobniej jakiejś rodziny korynckiej, o podziałach, jakie nastąpiły w tej wspólnocie: „Doniesiono mi, […] co każdy z was mówi: «Ja jestem od Pawła, a ja od Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa»” (1Kor 1,11-12). Chrześcijanie podzielili się w zależności od jakiego ewangelizatora otrzymali Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie i przez kogo zostali ochrzczeni. Paweł nawołuje swoich podopiecznych do jedności.

Czy to oznacza, że w Kościele nie ma miejsca na różnorodność? Oczywiście, że jest. Ta różnorodność nie może jednak prowadzić do rozłamu. Jedność w różnorodności jest możliwa wyłącznie, kiedy wierni otwierają serca na Ducha Świętego oraz podporządkowują się autorytetowi Kościoła. Tak jak w obliczu zagrożenia rozłamem uczynili to Koryntianie wobec św. Pawła.

Ks. dr Maciej Raczyński-Rożek