Dziś słowo Boże podejmuje temat modlitwy, ale też wytrwałości – nie tylko na modlitwie. To dwie bardzo ważne rzeczy w życiu duchowym.
Pierwsza rzecz wytrwałość. Jozue dzięki stale wzniesionym rękom Mojżesza podczas bitwy – forma modlitwy do Boga odnosi zwycięstwo. Wdowa z Ewangelii dzięki swemu naprzykrzaniu się sędziemu jest wzięta przez niego w obronę. W życiu duchowym nie będzie trwałych owoców bez postawy wytrwałości.
Druga rzecz modlitwa. Jezus wręcz wzywa nas dzisiaj do tego byśmy modlili się nie tylko często, regularnie, ale zawsze. Różnie można się z tym wezwaniem mierzyć, ale na pewno nie chodzi o to, by od rana do wieczora klęczeć i odmawiać pacierze. Nasze życie ma po prostu stawać się modlitwą: „Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie” (1Kor 10, 31), czy też nasza codzienność ma być przeżywana ze świadomością miłującej obecności Boga – modlitwa miłującej uważności.
ks. Tomasz Lis

