Komentarz na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego – 24 maja 2026 r.

…zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić (Dz 2,4). Ten motyw mówienia językami ma głębokie znaczenie teologiczne. Mówili obcymi językami. Niekoniecznie musi to oznaczać, że mówili w ówczesnych językach obcych. Mówili raczej językiem, którym do tej pory nie mówili. Każdy z nas ma swój język, swój język polski. Mimo że mówimy tym samym językiem, to jednak każdy bardzo indywidualnie postrzega i wyraża rzeczywistość. Można jednak próbować dostosować swój język, tak aby był zrozumiały dla drugiego, żeby był językiem drugiego. Taką interpretację sugerowałby dalszy fragment: Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? (Dz 2,8) Uczniowie mówili tak, że wszyscy ich rozumieli. Taki cud sprawia miłość. Duch Święty jest Duchem Miłości. Każdemu, który otwiera na Niego serce, będzie dawał taką zdolność – mówić językiem zrozumiałym dla mojego bliźniego. Musi w nas być jednak otwartość na działanie Ducha Świętego. Uczniowie mówili tak jak im Duch pozwalał mówić. Dajmy się poprowadzić Duchowi Świętemu w naszych relacjach z bliźnimi. Szczególną okazją są sytuacje, kiedy już brakuje nam własnym pomysłów i słów. Niech to jednak będzie punkt wyjścia do całkowitego otwarcia serca na Jego działanie.

ks. Maciej Raczyński-Rożek