KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA XXV Niedziela Zwykła – 18 września 2011 r.




Pan jest hojny w przebaczaniu i niestrudzenie czeka na grzeszników. Jest gotów ofiarować pełną zapłatę nawet temu, kto przepracował w Jego winnicy tylko ostatnią godzinę dnia.

Czy to jest sprawiedliwe? – Myśli moje nie są myślami waszymi – odpowiada nasz Pan i dodaje: – Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie… Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?

Nie wolno zapomnieć, że wszyscy dostępujemy miłosierdzia, a nasze dobre czyny są owocem łaski. „Jeśli opieramy się jedynie na własnej sile, na dłuższą metę nie damy sobie rady z naszymi pokusami. Dzięki Bogu stajemy się silni. Gdy Bóg daje nam siłę, nazywamy to łaską. Zwłaszcza przez święte znaki, które określamy mianem sakramentów. Bóg uzdalnia nas, żebyśmy rzeczywiście czynili dobro, którego pragniemy” (Youcat, Katechizm dla młodzieży, s.161).

Gdy zdamy sobie sprawę, jak wiele sami otrzymaliśmy, wtedy łatwo jest być miłosiernym dla innych, podobnie jak św. Proboszcz z Ars. Niektórzy mówią: „Uczyniłem za dużo zła, kochający Bóg nie może mi przebaczyć. To poważne bluźnierstwo. Oznacza bowiem, że wyznaczamy granice Bożemu miłosierdziu. A ono przecież jest bezgraniczne. Nic nie zrani kochającego Boga bardziej niż zwątpienie w Jego miłosierdzie” (Youcat, s.178).

ks. Dariusz Kowalczyk