Komentarz na IV Niedzielę Zwykłą – 1 lutego 2026 r.

Św. Paweł mówiąc o tym kogo Bóg powołał charakteryzuje Jego wybór poprzez to jak może czy wręcz jest ów wybór postrzegany w oczach ludzkich. I słyszymy, że według ludzkich kryteriów niewielu wśród powołanych mędrców, możnych, szlachetnie urodzonych. Ale na tym nie poprzestaje i uzasadnia wybór Boga. Wybrał to co głupie, niemocne, nieszlachetnie urodzone, wzgardzone według świata, by mądrych zawstydzić, mocnych poniżyć, wielkich unicestwić,  tak by nikt nie chełpił się wobec Boga. 

Jezus z kolei w błogosławieństwach z Kazania na Górze docenia ubogich w duchu, smutnych, cichych, szukających sprawiedliwości, miłosiernych, czystego serca, wprowadzających pokój, cierpiących prześladowania. I tu też w wielu przypadkach idzie na przekór ludzkiej logice.

Dzisiejsze słowo próbuje uczyć nas Bożej logiki, Bożego spojrzenia. Podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus mówi, że Jego uczniowie choć są fizycznie w tym świecie nie są ze świata, jak i On nie jest ze świata.

ks. Tomasz Lis