Piękne są słowa rozpoczynające dzisiejsze pierwsze czytanie. Prorok Izajasz nazywa swego Boga Przyjacielem, a zarazem pragnie Mu wyśpiewać pieśń o Jego miłości do swego ludu Izraela, którego obrazem jest winnica. Warta uwagi jest owa niezwykła relacja proroka ze swoim Bogiem. Czy może być coś piękniejszego pomiędzy Bogiem i człowiekiem niż relacja przyjaźni?
Następnie prorok podkreśla Jego miłość do swojego ludu i opisuje ją poprzez pewne obrazy. Posługuje się tu metaforą gospodarza, który opiekuje się swoją winnicą. Gospodarz okopuje ją, oczyszcza z kamieni, zasadza szlachetną winorośl, buduje wieżę. Jednym słowem robi wszystko, aby winnica wydała słodkie winogrona. Ona jednak wydaje cierpkie jagody. Pan widząc to zadaje znamienne, dramatyczne pytanie „Co jeszcze miałem uczynić winnicy mojej, a nie uczyniłem?”
Widzimy tu ogromną troskę Boga o swój lud i jego ból, gdy on nie przynosi oczekiwanych owoców, owoców wierności Jemu i miłości do innych ludzi. Taki jest nasz Bóg: troszczy się o nas i pragnie byśmy wydali piękne owoce w naszym życiu. My jednak, z różnych powodów nie potrafimy zawsze wydawać dobrych owoców, ale też nie zawsze dostrzegamy i rozumiemy miłość Boga do nas. Nasza relacja z Bogiem to nie jest łatwa relacja. Starajmy się pomimo tego robić wszystko z naszej strony, by ją pogłębiać.
ks. Tomasz Lis

