KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA

XVII Niedziela Zwykła
Uroczystość św. Anny patronki parafii
30 lipca 2017 r.

Pomimo tego, iż Ewangelie milczą na ich temat, nieco informacji o ich życiu możemy zaczerpnąć z tekstów apokryficznych. Według starych podań Joachim i Anna pochodzili z królewskiego rodu Dawida. Anna (hebr. hanna znaczy „łaska”) mieszkała wraz z rodzicami w Betlejem, gdzie też otrzymała staranne wychowanie, które zostało dodatkowo ugruntowane poprzez służbę w świątyni jerozolimskiej. Natomiast Joachim (hebr. jehojaqim oznacza „przygotowanie Panu”) pochodził z Nazaretu, z zamożnej rodziny. Był człowiekiem, który od wczesnej młodości służył Bogu z wielką gorliwością. Jego ciche i skromne życie było zawsze nastawione na pomoc drugiemu człowiekowi.
Anna poślubiła Joachima w wieku 24 lat. Oboje od początku wspólnej drogi uważali swoje małżeństwo za święty i nierozerwalny związek pobłogosławiony przez Boga. Przez kolejne dwadzieścia lat żyli w zgodzie, miłując się nawzajem i wyczekując upragnionego potomstwa. Według opisu ks. Piotra Skargi pewnego dnia Joachim zapragnął jako pierwszy złożyć ofiarę na ołtarzu w czasie nabożeństwa. Miał do tego prawo, gdyż jego ofiara była największa. Niestety, kapłan odprawiający nabożeństwo zawrócił go i znieważył, wytykając mu głośno jego bezpłodność. Poniżony Joachim nie wrócił już w tym dniu do żony, ale udał się w góry do swej trzody i tam żalił się do Boga. W tym samym czasie osamotniona Anna udała się do ogrodu, by tam opłakiwać swoje życie. Kiedy uniosła oczy ku niebu i zobaczyła gniazdo wróbli na drzewie laurowym, wypowiedziała błagalną modlitwę do Boga: „Panie, Boże wszechmogący, który obdarzyłeś potomstwem wszystkie stworzenia, zwierzęta dzikie i domowe, gady, ryby, ptaki i wszystko to cieszy się ze swego potomstwa, dlaczego mnie jedną odsunąłeś od daru twojej łaskawości? Ty wiesz, Panie, że do początku małżeństwa złożyłam ślub, iż jeżeli dasz mi syna lub córkę ofiaruję je tobie w twym świętym przybytku”. Wtedy ukazał się Anioł, który zapowiedział narodzenie dziecka.
W tym opowiadaniu wybija się charakterystyczny motyw dla historii dotyczących poczęcia się wielkich ludzi w historii zbawienia (Izaaka, Jakuba, Samsona, Samuela itd.): rodzice długo są bezpłodni i w starszym wieku rodzi im się upragnione dziecko, które ofiarowują Panu. W przypadku Joachima i Anny była to Najświętsza Maryja Dziewica. W tym schemacie warto zwrócić uwagę na bardzo istotny szczegół – ofiarowanie dziecka na własność Bogu. Dzisiaj, jak małżeństwo doczeka się upragnionego jedynego dziecka, to chce mieć je dla siebie, często rozpieszcza i darzy nadmierną troską. Tymczasem, aby kochać je dobrą miłością, nie zaborczą, trzeba je oddać Panu. Ono nie należy do rodziców. Nie musi zostać księdzem czy siostrą zakonną, ale niech Bóg decyduje o jego losie, a nie rodzice. Podobnie z każdą relacją i każdą rzeczą, którą dostajemy od Boga. Powierzajmy ją Bogu, a wtedy będzie z pożytkiem dla nas i dla naszego otoczenia.

Ks. dr Maciej Raczyński-Rożek