KOMENTARZ NA NIEDZIELE I ŚWIĘTA
VI Niedziela Zwykła – 12 lutego 2017 r.


„Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić (…). Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni” – mówi nam Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii.
Mamy kłopot z Bożym prawem. Bo skażona grzechem (począwszy od tego pierworodnego) natura ludzka niezbyt łatwo poddaje się Bożej woli. A do tego dochodzi współczesna mentalność, która fałszywie pojmuje wolność jako prawo do bez mała wszystkiego, bez zasad i ograniczeń. „Zabrania się zabraniać!”. Pan Bóg oskarżony jako ten, który chce zniewolić człowieka. Prawo Boże do odrzucenia. Człowiek sam sobie żeglarzem, sterem, okrętem – i reżyserem swojego życia.
A Bóg, Stwórca człowieka, nadał nam Dekalog z miłości. Aby zabezpieczyć prawdziwe szczęście – życie w wolności od grzechu, największego nieszczęścia osoby ludzkiej. Abyśmy osiągnęli życie wieczne Pan Jezus nie znosi Prawa, ale nadaje mu autentyczną, duchową głębię. Odkrycie sensu Bożych przykazań to odkrycie Boga – MIŁOŚCI i MIŁOSIERDZIA, który z całego serca chce zbawić człowieka. Przykazania to pomoc w drodze do Nieba, aby nie zbłądzić, nie ulec Złemu i z nim nie trafić do krainy wiecznej śmierci.
Jakie jest nastawienie mojego serca do Bożych zasad?
Wypełniajmy Boże prawo z najpiękniejszych motywacji. Nie jak niewolnicy, ale jako umiłowani przez Ojca Niebieskiego. By z Nim żyć na wieki.

Ks. Robert Mikos