CHÓR KOLEGIATY WILANOWSKIEJ
„Sanctae Annae”

Pielgrzymka chóru do Rzymu, 19-23 kwietnia 2017 r.


W Oktawie Wielkanocy, 19 kwietnia br. ksiądz Proboszcz, członkowie chóru parafialnego „Sanctae Annae” oraz współpracujący z naszym chórem muzycy udali się na swoją pierwszą zagraniczną pielgrzymkę – do miasta, będącego centrum chrześcijaństwa, miejsca przechowującego wyjątkowe relikwie.

Naszym pragnieniem było zawieźć intencje nasze i naszych parafian i wyśpiewać je w Bazylice św. Piotra przy grobie naszego świętego Papieża Jana Pawła II oraz w innych miejscach świętych, jednocześnie wypraszając łaski dla całej naszej parafii św. Anny w Wilanowie.


Zamieszkaliśmy w… Watykanie w domu „Małych Sióstr Świętej Rodziny” (Piccole Suore della Sacra Famiglia), których zgromadzenie założyli Ojciec Giuseppe Nascimbeni oraz Matka Maria Domenica Mantovani – oboje beatyfikowani przez naszego świętego papieża Jana Pawła II. Od samego początku czuliśmy czułą gościnność Świętej Rodziny oraz duchowe towarzystwo naszej patronki – św. Anny. To właśnie kościół św. Anny w Watykanie był pierwszą świątynią, do której weszliśmy w dniu przyjazdu do Rzymu, chroniąc się przed zimnem, oczekując na spotkanie z przewodnikiem – ks. Piotrem, przyjacielem księdza Proboszcza.

To właśnie dzięki trosce i przedsiębiorczości ks. Piotra (pracownika Watykanu) w czwartek, 20 kwietnia, o świcie dotarliśmy na Mszę św. sprawowaną przy grobie św. Jana Pawła II, którą transmitowało Radio Watykańskie na cały świat. Mimo wcześniejszych ustaleń i uzgodnień, okazało się, że nasz pierwszoplanowy cel pielgrzymki – śpiewać na wspomnianej Mszy św. przy grobie św. JP II – mógł pozostać tylko pragnieniem. Opatrzność Boża zaingerowała i… przechodząc przez korytarze, przez które przechodzą tylko pracownicy watykańscy i przybyli ambasadorowie różnych państw, dotarliśmy na czas do kaplicy św. Sebastiana, w której, jak wierzymy czekał już na nas św. Jan Paweł II, by modlić się z nami, wśród naszego czterogłosu i dźwięku instrumentów (trąbki i smyczków – tak przez Papieża Polaka lubianych). To był kolejny mały-wielki cud, zważywszy na to, że, jak się potem okazało, do Bazyliki św. Piotra nie wolno wnosić instrumentów!, nam się „cudem” udało.

Po Mszy św. nawiedziliśmy grób św. Piotra oraz inne relikwie bazyliki pod wezwaniem tego apostoła. Odwiedziliśmy też Bazylikę św. Jana na Lateranie (matkę i głowę kościołów całego miasta i świata; katedrę papieża, siedzibę papieską przechowującą wyjątkowe relikwie – miejsce pochówku wielu papieży pierwszych wieków, centrum życia kościelnego przez pierwsze tysiąc lat panowania chrześcijaństwa, miejsce celebracji Soborów Laterańskich). Nawiedziliśmy także Bazylikę Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore) – pierwszy kościół maryjny chrześcijaństwa, bazylikę poświęconą Dziewicy Maryi, a także stróża relikwii kołyski Jezusa (deseczki z kolebki Jezusa znajdują się dzisiaj w krypcie pod ołtarzem papieskim w transepcie). Radosne Dziecię Jezus pozdrawia wszystkich przychodzących od Niego, błogosławiąc ich z wysokości relikwiarza. Znajduje się tu także łaskami słynąca ikona Madonny zwanej „Salus Populi Romani”. W Bazylice Santa Maria del Popolo modliliśmy się przed inną łaskami słynącą ikoną bizantyńską Maryi z Dzieciątkiem.

Kolejnym wyjątkowym miejscem była Bazylika Świętego Krzyża Jerozolimskiego (Santa Croce in Gerusalemme). Według tradycji św. Helena Augusta – matka cesarza Konstantyna Wielkiego – wyzwoliciela chrześcijan, która podczas pielgrzymki do Palestyny miała odnaleźć Święty Krzyż – narzędzie męki Zbawiciela. Przywiozła go – wraz z ziemią z Golgoty, gwoździami z krzyża, fragmentami korony cierniowej i gąbki (napojenie octem) – do Wiecznego Miasta i tutaj właśnie dała początek wielkiemu kultowi tychże relikwii. W każdym z historycznych kościołów Rzymu jest jakaś ważna relikwia… ale te z bazyliki Świętego Krzyża są szczególne!

Nawiedziliśmy także jedno z najważniejszych miejsc pokutnych - Sanktuarium Świętych Schodów (Scala Santa) - Dawny pałac biskupów Rzymu – łącznie ze słynną kiedyś kaplicą papieską św. Wawrzyńca Diakona i Męczennika, zwaną SANCTA SANCTORUM (Święte Świętych). Sancta Sanctorum to budowla, w której obecnie znajdują się Święte Schody przywiezione, według tradycji, przez cesarzową Helenę, schody z pałacu Piłata w Jerozolimie, zbroczone krwią samego Jezusa Chrystusa. 28 marmurowych stopni, na których znaleziono nieusuwalne plamy krwi Chrystusa, pojawiły się w Rzymie w przededniu Roku Świętego 1450. Świadomi otrzymania kolejnej niezwykłej łaski, tym bardziej, że tuż za ostatnią osobą z naszej grupy zamknięto wejście z uwagi na rozpoczynającą się kilkugodzinną przerwę, wchodziliśmy po Świętych Schodach z nabożnością, wyłącznie na kolanach.

Następnego dnia nasz przewodnik – ks. Piotr, wielki pasjonat historii i miasta – poprowadził nas nietypowym szlakiem, pokazując miejsca w Rzymie, których zwykle pielgrzymi nie zauważają. Ks Piotr mógłby do rana opowiadać, a my chętnie byśmy go słuchali, bo mówił ciekawie. Z wielką wdzięcznością wspominamy ten wspólny czas i każdy pieszy kilometr.

Zwiedziliśmy też Muzea Watykańskie, przyglądając się z bliska światowym dziełom sztuki. Najwięcej czasu spędziliśmy oczywiście w Kaplicy Sykstyńskiej (to w niej odbywają się konklawe, to tu właśnie Duch Święty wskazuje każdego następcę św. Piotra). Kolejne miejsce, które zatrzymało nas na dłużej to Sala Niepokalanej, w której znajduje się przepiękna rzeźba Maryi, a freski w tej sali przedstawiają dogmat Niepokalanego Poczęcia ogłoszony przez Piusa IX w 1854 roku. Pośrodku komnaty stoi rozbudowana gablota wypełniona książkami o dogmacie w wielu językach.

Bardzo szczególnym miejscem, które wybraliśmy na miejsce wspólnej Eucharystii, jeszcze przed wyruszeniem na tę pielgrzymkę, była Bazylika Sant’Andrea delle Fratte, która od 1842 roku jest sanktuarium Madonny Niepokalanej, zwanej Madonną Cudu. O jaki cud chodzi? O w swoim czasie bardzo głośne, nagłe i niespodziewane, nawrócenie się francuskiego żyda Alfonsa Ratisbonne, który w tym kościele miał wizję Maryi Niepokalanie Poczętej. Jego nawrócenie się na katolicyzm, wstąpienie do stanu duchownego i misja w Palestynie stały się potwierdzeniem paryskich objawień Maryi, które miała siostra Katarzyna Labourè. Obie wizje były ważnym argumentem do ogłoszenia w 1854 r. przez papieża Piusa IX dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny.
Obraz Maryi, przy którym zdarzył się rzymski cud stał się natomiast przedmiotem wielkiego kultu ze strony rzymian i pielgrzymów. Tu właśnie dojrzewał duchowo w czasie swoich studiów Rajmund Kolbe, który przed obrazem Madonny Niepokalanej powziął pobożną myśl o założeniu Rycerstwa Niepokalanej. W tym miejscu łaski i cudów w Rzymie 29 kwietnia 1918r. Rajmund Kolbe (św. Maksymilian Maria Kolbe) odprawił swoją prymicyjną Mszę św.
Nasz wielki św. Jan Paweł II odwiedził to miejsce w 1982 r. W tym miejscu także nasz Ksiądz Proboszcz celebrował Mszę św., w której aktywnie uczestniczyliśmy, na zakończenie śpiewając Bogu razem z Niepokalaną „Sławię Cię Panie”.

Następnego dnia, w wigilię święta Bożego Miłosierdzia, przybyliśmy na Mszę św. do kościoła św. Stanisława Biskupa i Męczennika – jedynego kościoła polskiego w Rzymie, który tętni polskim życiem religijnym i jest najbardziej znanym miejscem spotkań Polonii rzymskiej. Przyjęci z niezwykłą gościnnością i widocznym wzruszeniem wiernych, którzy przyszli na tę Eucharystię, czuliśmy się jak w domu.

Śpiewem na Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II rozpoczęliśmy naszą „aktywność” chóru w Rzymie, a zakończyliśmy ją śpiewem na Mszy św. w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika, po której niespodziewanie wyszedł ks. Proboszcz tej parafii proponując do ucałowania… relikwie św. Jana Pawła II. Tak oto nasz święty Papież podziękował nam i pożegnał się z nami w Rzymie.

W niedzielę Miłosierdzia Bożego na płycie lotniska tuż przed wejściem na pokład samolotu doszło do niecodziennego i niespodziewanego spotkania z lecącym także do Polski amerykańskim kardynałem Raymondem Leo Burke. Uczestniczyli w nim nasi organiści Natalia i Leszek Knyziakowie oraz Ania i Zbyszek Kozikowscy – chórzyści i zarazem rodzice naszych najmłodszych chórzystów: Fryderyka, Amadeusza i Miłosza. Kard. Burke daje wiele cennych uwag na temat prowadzenia życia pobożnego w rodzinach i katolickiego wychowania dzieci, gdzie bardzo ważnym elementem jest codzienna Msza św. i pogłębiona formacja duchowa.
Zaraz po przylocie do Polski, kard. Burke miał odprawić Mszę św. w Bazylice pw. Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask w Niepokalanowie, a następnie odwiedzić miejsce życia i działalności św. Maksymiliana Marii Kolbe. Ach te Boże zrządzenia!
Jego Eminencja udzielił swojego błogosławieństwa naszemu chórowi i zapewnił o swojej modlitwie.

W święto Miłosierdzia po przylocie do Warszawy, jeszcze w samolocie, pierwszym naszym śpiewem było „Sto lat” które wyśpiewaliśmy naszej koleżance z chóru i redaktorce „Klimatów św. Anny” - Ani Kozikowskiej, która w tym dniu obchodziła swoje urodziny. Z lotniska, z krótkim przystankiem w domu, udaliśmy się na pierwszą Eucharystię w Polsce - szczególną Mszę św., poprzedzoną uroczystym wniesieniem do Kolegiaty św. Anny relikwii św. Siostry Faustyny, sekretarki Bożego Miłosierdzia, o której oprawę muzyczną zadbaliśmy ze szczególnymi przygotowaniami.

Wdzięczni Bogu za tyle łask i znaków Bożego Miłosierdzia, dziękujemy Wam za wsparcie, życzliwość i modlitwę. Niech Miłosierny Bóg błogosławi nam wszystkim.

Chór „Sanctae Anna”

Autorski reportaż z pielgrzymki - Anna Saczuk (sopran) ->>>

19-23 kwietnia 2017 r.
Pielgrzymka naszego chóru parafialnego "Sanctae Annae" wraz ze współpracującymi muzykami do Rzymu
fot.
Piotr, Stańczak, Paweł Kraski, Natalia Knyziak

http://wydarzenia.parafiawilanow.pl/#!album-204